PONTYFIKAT BISKUPA ZDZISŁAWA GOLIŃSKIEGO 1951-1963

DIECEZJA CZĘSTOCHOWSKA I JEJ SEMINARIUM W KRAKOWIE

 

I.

Między Biskupem i Diecezją a Diecezjalnym Seminarium Duchownym zachodzą liczne a żywotne związki. Biskup Diecezjalny eryguje Seminarium (kan. 1354), zapewnia mu z obowiązkowych ofiar wiernych i instytucji kościelnych (niekiedy w surowcach żywnościowych, zebranych na terenie Diecezji) środki utrzymania (kan. 1355 i 1356). Urządza też, zachowując ogólne prawo kościelne i specjalne przepisy Stolicy Apost., tok nauki i wychowania kandydatów do kapłaństwa (kan. 1357).

Kapłani Diecezji budzą i rozwijają w chłopcach i młodzieńcach powołania duchowne (kan. 1353), opiekując się alumnami, gdy ci ze słusznych powodów przebywają poza seminarium (kan. 972, § 2).

Biskup i społeczność Duchowieństwa, Katedra i teren Diecezji, pozostawanie z bliska pod wpływem nurtu życia i pracy Diecezji — to czynniki, które — umacniając w alumnach ducha kościelnego (kan. 1369) — wyrabiają w nich zarazem profil diecezjalny, tak ważny zwłaszcza dla alumnów pochodzących z poza terenu Diecezji, w której przychodzi im pracować.

II.

Seminarium, biorąc od Diecezji wiele, może jej wiele pomóc w pracach duszpasterskich i administracyjnych, zwłaszcza gdy Seminarium jest lokowane w mieście Biskupim. Można dziś zaryzykować twierdzenie, że bez Seminarium Biskup i Kuria pewnych obowiązków swoich nie są w stanie wykonać lub przynajmniej dobrze wykonać.

Seminarium to instytucja kościelna, złożona z gmachu i urządzeń bytowych oraz dydaktyczno-wychowawczych, z grupy przełożonych i profesorów, z alumnów. Wszystko to jest zestrojone w proces nauczania i wychowania, nastawiony na przygotowanie Diecezji nowych, coraz to doskonalszych kadr młodego kleru.

Wyższe Seminarium Duchowne, pracujące w stolicy Diecezji, przynosi jej i całej Diecezji następujące korzyści natury materialnej i organizacyjno-technicznej oraz kulturalno-duszpasterskiej:

1) Gmach Seminarium, dysponujący obszerną kaplicą, dużą salą aktową, pomieszczeniami wykładowymi i dużą liczbą mieszkań — umożliwia Diecezji urządzanie synodów diecezjalnych, kongresów religijnych, kursów duszpasterskich i katechetycznych, rekolekcji dla Duchowieństwa, organistów i kościelnych oraz akademii z okazji uroczystości religijnych. Taki gmach ułatwia szkolenie zawodowe świeckich pracowników parafialnych.

Dom Seminarium okazuje się też niezbędny w takich przeżyciach Diecezji, jak konsekracje i ingresy biskupów, a także ich pogrzeby. A przecież Diecezja może gościć Zjazdy czy rekolekcje Episkopatu, kursy międzydiecezjalne wychowawców i profesorów seminariów, pracowników Kurii czy Sądów Biskupich.

Gmach i urządzenia Seminarium rozwiązują wtedy nienajgorzej problem mieszkania, wyżywienia oraz pomieszczeń obradowych i w razie potrzeby wystawowych.

Przecież tylko z braku gmachu Seminarium w Częstochowie — musiano w r. b. przenieść doroczne rekolekcje „Unii Apostolskiej Kapłanów” z Jasnej Góry aż do… Krakowa, do Częstochowskiego Seminarium Duchownego. Chciano bardzo odprawiać je w Częstochowie, lecz ostatecznie uznano w r. 1956, że i Klasztor Jasnogórski w okresie pielgrzymek nie daje koniecznych warunków skupienia. A innych pomieszczeń w Częstochowie nie ma.

2) Chociaż Seminarium Duchowne formalnie nie ma uprawnień szkoły akademickiej, to jednak w praktyce osiąga jej poziom przez rodzaj, zakres oraz metodę pracy dydaktycznej i naukowej. Umieszczenie więc Seminarium w stolicy Diecezji — podnosi atmosferę kultury umysłowej tego miasta.

Drugą, obok kultury umysłowej, cechą miasta Biskupiego jest pewna obfitość kleru. Występowanie tej cechy zapewnia znowu lokowane w tym mieście Seminarium Duchowne.

3) Grupą elitarną w społeczności Kościoła Chrystusowego jest grupa kapłańska. Ta żywotna społeczność z kolei dąży do wydania ze siebie elity. Biskup Diecezji patronuje temu życiowemu procesowi. Nie może zaś mu chyba nadać trafniejszego kierunku, niż na zespół wychowawców i profesorów Seminarium. Dlatego dobrze jest, gdy Diecezja wychowuje i kształci swój kler przez swych duchownych. Formując — zgodnie z nieodpartymi tendencjami rozwoju życia społecznego w Kościele — elitarną grupę kleru, opartą w swym trzonie na Seminarium (grupa ta bowiem osobowo może przekraczać zespół wychowawców i profesorów Seminarium) — Diecezja oddaje przez to usługę Kościołowi, przygotowując mu ludzi, z których Kościół wybiera przyszłych rządców diecezji. Każda zaś Diecezja może i powinna mieć zdrową ambicję wychować Kościołowi przyszłych biskupów.

4) Szczególne usługi oddaje Diecezji zespół profesorów i biblioteka Seminarium. Ich specjalistyczne wykształcenie oraz praca dydaktyczna i naukowa, ich naukowe pisarstwo — powoli stwarza i nasila w Diecezji zrozumienie i szacunek dla wiedzy i nauki, bez których ogół Duchowieństwa nie może pełnić pracy duszpasterskiej na stanowiskach parafialnych, katechetycznych i innych. Inaczej grozi niebezpieczeństwo wpadnięcia w dyletancki praktycyzm duszpasterski „wszystkowiedzących”.

Profesorowie Seminarium tworzą praktyczną teorię duszpasterską, na nich można oprzeć pracę kształceniową „Wyższych Instytutów Kultury Religijnej”, im powierza się duszpasterstwo inteligenckich grup stanowych (lekarze, prawnicy, ekonomiści, pracownicy naukowi, nauczyciele, studenci itp.). Tego nie uczynią przepracowane szeregi Duchowieństwa parafialnego.

Profesorowie Seminarium podejmują specjalniejsze wykłady na kursach duszpasterskich Duchowieństwa, na konferencjach księży dziekanów. Dzięki nim i Urzędowy Periodyk Diecezjalny może przynosić fachowe opracowania problemów.

Więc przez Seminarium i jego profesorów Biskup wykonuje część swej misji kościelnej w dziedzinach specjalniejszych. Można twierdzić, że przy dzisiejszych potrzebach Kościoła Biskup bez współpracy Seminarium tej misji nie wypełni — gdyż zabraknie mu sił i czasu.

Jednocześnie profesorowie i wychowawcy Seminarium, biorąc stosowny udział w życiu religijnym i duszpasterstwie diecezjalnym — nabierają postawy duszpasterskiej, bez której nić może żyć żaden kapłan, bez której profesorowie i wychowawcy alumnów nie potrafią uformować przyszłych duszpasterzy.

Wieloletnie rozważania Episkopatu Francuskiego doprowadziły Go do wygłoszenia wiążącej na tamtych terytoriach zasady, że wychowawcy i profesorowie seminarium przez pewien czas w ciągu roku winni poświęcać się duszpasterstwu parafialnemu.

Oprócz prac w duszpasterstwie specjalnym — wychowawcy i profesorowie Seminarium mogą nieść pomoc w duszpasterstwie zwyczajnym, głosząc rekolekcje, pomagając spowiadać, służąc spowiedzią zakonnicom.

5) Przełożeni i profesorowie Seminarium mogą oddać duże usługi Kurii i Sądowi Biskupiemu na stanowiskach referentów specjalnych spraw, sędziów, uczestników procesów beatyfikacyjnych itp.

A już na pewno o Seminarium należy oprzeć nakazane przez kan. 130 egzaminy Duchowieństwa, realizowane dotąd w Kurii i przez egzaminatorów kurialnych, częściowo pracowników Kurii, dostatecznie przeciążonych pracami kurialnymi.

Z niecierpliwością też oczekuje się chwili, gdy będzie można w ośrodku seminaryjnym zorganizować Częstochowski Oddział Polskiego Tow. Teolog,, by związać z nim i z seminarium naukowy ruch i dokształcanie naukowe chętnych z pośród kapłanów.

6) Wreszcie Seminarium umieszczone w Częstochowie — przez swych profesorów i alumnów — rozwiązuje problem liturgicznej służby bożej w Katedrze. Gdy Katedra i Seminarium są blisko siebie — Biskup może wprowadzać liczniej wychowawców i profesorów do Kapituły, tego ważnego czynnika osobowego modlitwy i solenności kultu w katedrze. Ci seminaryjni członkowie Kapitały, gdy mieszkają w Seminarium obok Katedry — wolni od obowiązków parafialno-duszpasterskich — mogą choćby w każdą niedzielę brać udział w chórze katedralnym, odmawiając divinum efficium, odprawiając nabożeństwa, asystując Biskupowi.

Służbę bożą Kapituły w Katedrze uzupełniają mieszkający blisko Katedry alumni, śpiewając chorał gregoriański lub wielogłosowo, asystując do nabożeństw, stanowiąc godne tło dla pontyfikalnych celebr. W ten sposób alumni stanowią dla kapłanów, organistów, kościelnych i ministrantów oraz wiernych nieustający wzór śpiewu kościelnego i postawy liturgicznej. Zaś o mieszkającego w mieście Biskupim profesora śpiewu i liturgii — można oprzeć kształcenie i dokształcanie programowe organistów i kościelnych.

Alumni Seminarium stanowią normalnie pomoc liturgiczną dla Biskupa w czasie wizytacji parafii, konsekracji kościołów i różnych poświęceń. Wypada, aby biskupi, spełniając czynności liturgiczne, mieli wokół siebie przynajmniej skromną asystę rzymską, złożoną z alumnów.

7) W wychowaniu alumnów coraz wyraźniej podkreśla się potrzebę praktyki duszpasterskiej na parafiach — już w czasie studiów seminaryjnych. Udaje się to tym łatwiej, im bliżej Diecezji jest umieszczone Seminarium. Wiadomo zaś, jak wiele dobrego wnosi praktykujący kleryk do życia religijnego parafii, gdy jest dobrze użyty przez duszpasterza, zwłaszcza, gdy na danej parafii pracuje jeden kapłan. Są pewne prace duszpasterskie o charakterze powszechnym, gdy właśnie trzeba do parafii posłać na pomoc wszystkich alumnów (czyż nie przydałoby się to np. w dniu 5 maja br., gdy parafie odnawiały ślubowania Jasnogórskie?). To rozsyłanie alumnów jest łatwiejsze, gdy mieszkają oni w mieście Biskupim.

III.

Seminarium Duchowne jest żywotnym i twórczym organem w Mistycznym Ciele Kościoła Diecezjalnego. Organ ten funkcjonuje tym żywotniej, bierze i daje tym więcej i łatwiej, im bliżej jest tych, od których bierze i którym daje. Bliskość bowiem terytorialna i komunikacyjna jest czynnikiem niezbędnym, by brać i dawać szybko.

Wynika z tego, że największym miejscem lokowania Seminarium jest Stolica Diecezji, a w niej miejsce przy Katedrze.

Duża odległość między Biskupem a Seminarium powoduje podróże, idące rocznie w tysiące kilometrów („Potissimum studeat Episcopus frequenter Seminarium ipse per se visitare” — kan. 1357, § 2). Dalsze tysiące czynią przejazdy Rektora do Biskupa, profesorów dla spełnienia zadań specjalnych w Stolicy Diecezji oraz alumnów na nabożeństwa, święcenia, konsekracje kościołów, wizytacje parafii, praktyki duszpasterskie itp.

Nowe tysiące kilometrów daje przewóz żywności z Diecezji do lokowanego daleko Seminarium.

Ta praca łudzi, środków komunikacji, czas i koszta mogłyby być zużyte na terenie Diecezji. Skorzystać z nich mógłby niejeden kapłan i niejedna parafia. A jakąż siłę stanowiłyby środki transportowe Kurii i Seminarium, zsumowane na jednym terenie?

 

IV.

W świetle powyższych danych nie trudno jest rozważyć i ocenić sytuacje naszego Seminarium w Krakowie, od którego dzieli nas 136 km. koleją, a około 150 drogą kołową.

Z uznaniem należy wspominać intencje ś. p. J. E. Ks. Bpa Kubiny; który, lokując Seminarium w Krakowie, zamierzał uzyskać dla kapłanów Diecezji wysokie wykształcenie na Wydziale Teol. U. J. Z tego dążenia nie może rezygnować żaden Biskup Częstochowski — tylko że ma je uzyskać we własnym Seminarium, siłami własnych profesorów, osiągając jednocześnie i wszystkie korzyści dla Diecezji i Seminarium przedstawione powyżej.

I dlatego to w d 29.V.1951 r. Prymas Polski, Arcybiskup Metropolita Stefan Wyszyński, komunikując obecnemu Biskupowi Częstochowskiemu mianowanie go do Częstochowy, wyraźnie wymienił 2 jego obowiązki: 1) Starania o erekcję Kapituły i 2) Przeniesienie Seminarium Duchownego z Krakowa do Częstochowy.

Odpisując zaś na list Biskupa Częstochowskiego z Komańczy Prymas pisze w d. 22.V.1955 r. (z okazji poinformowania o ścisłym XXX-leciu Diecezji Częstochowskiej w d. 28.X.1955 r.): „Największą bolączką Diecezji jest dalekość Seminarium — tu Ks. Prymas daje przykład ze swych przeżyć i pisze dalej; Pełną wolność kapłanom daje wychowanie seminaryjne w ścisłym tego słowa znaczeniu. Duch św. był nad Trydentem i on chciał najbliższego wpływu Biskupa na wychowanie kleru. Gdyby Bóg pobłogosławił Ekscelencji w zespoleniu Seminarium ze Stolicą Biskupią, byłoby to największe błogosławieństwo Jego Rządów. Oby Bóg dał… Jeśli Diecezja nie ma własnej elity intelektualnej, ogólny poziom życia kleru bardzo się obniża”.

O zespoleniu Seminarium Częstochowskiego ze Stolicą Maryjnej Diecezji trzeba nam pilnie myśleć.

 

+ Z. Goliński

Biskup Częstochowski

 

Częstochowskie Wiadomości Diecezjalne (1957) nr 24-31, s. 477-480.